Sukcesy
Work Service nabywa Niemców

Data
16.09.2025
Autor
PulsBiznesu
Work Service wykupuje Niemców Dzięki przejęciu wartemu 30 mln PLN agencja pracy wejdzie na rynek belgijski i zwiększy marżę. Kolejne zakupy za kilka tygodni.
Kilkumiesięczne negocjacje zakończyły się sukcesem. Exact System, spółka z grupy Work Service świadcząca usługi outsourcingu kontroli jakości dla branży motoryzacyjnej i produkcyjnej, przejmuje dwie firmy z niemieckiej grupy CRS: w Polsce i w Belgii. Przejęcie polskiej spółki oznacza potężne wzmocnienie, gdyż CRS to największy konkurent Exact System, natomiast wejście do Belgii oznacza pojawienie się na zupełnie nowym terytorium, i to z przytupem, ponieważ przejmowana firma posiada 25-procentowy udział w tamtejszym rynku.
„Nasza strategia zakłada rozwój w segmencie specjalistycznych usług pracy, które są wysokomarżowe, oraz ekspansję geograficzną. Ta transakcja realizuje oba cele — zwiększamy kompetencje w obszarze outsourcingu i kontroli jakości oraz wchodzimy na bardzo perspektywiczny rynek” — mówi Tomasz Hanczarek, prezes Work Service.
„Exact System to spółka, która jako pierwsza w grupie może osiągnąć skalę globalną. Myślimy o wejściu do USA, Chin, Brazylii i Indii, czyli na rynki, gdzie branża motoryzacyjna silnie się rozwija. Działa tu efekt kuli śnieżnej — Exact posiada dziesiątki certyfikatów od producentów, które są niezbędne do realizacji kontraktów, a gdy otwiera się nowa fabryka, automatycznie pociąga za sobą podwykonawców i dostawców, w tym firmy takie jak nasza” — dodaje Tomasz Misiak, szef rady nadzorczej Work Service.
Premia lidera
Dwie firmy nabyte od Grupy CRS kosztowały 7,15 mln EUR (30 mln PLN). Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Work Service posiada również opcję wykupu niemieckiej spółki CRS i prawdopodobnie skorzysta z niej w ciągu kilku miesięcy. To jednak nie koniec.
„Jesteśmy bardzo blisko sfinalizowania negocjacji dotyczących przejęcia niemieckiej firmy świadczącej usługi outsourcingowe w branży IT. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, podpiszemy umowę w ciągu kilku tygodni” — zapowiada Tomasz Hanczarek.
„Dzięki temu wzmocnimy naszą pozycję na największym i najbardziej obiecującym rynku w Europie, zyskamy silną sieć sprzedaży, a trzeba pamiętać, że Polska słynie ze świetnych programistów, zaś w tej branży nie ma bariery językowej, bo obowiązują języki uniwersalne: matematyka i angielski” — dodaje Tomasz Misiak.
Zeszłoroczna seria akwizycji okazała się strzałem w dziesiątkę — m.in. dzięki dynamicznemu wzrostowi węgierskiego ProHuman (obroty wzrosły o 69 proc. w rok), polska spółka stała się największym graczem w regionie CEE-Top5 (Polska, Rosja, Czechy, Słowacja, Węgry), co poza prestiżem przynosi wymierne korzyści biznesowe.
„Automatycznie jesteśmy zapraszani do międzynarodowych przetargów, o których do niedawna mogliśmy tylko marzyć. Nasi najwięksi konkurenci czerpią 40-50 proc. przychodów z takich kontraktów, a my — zero. Bierzemy udział w 30 procesach o łącznej wartości ponad 50 mln EUR. Może to być ważne źródło wzrostu przychodów w przyszłości” — mówi Tomasz Hanczarek.
Impuls od inwestora
W ten sposób Work Service, który w tym roku ma mieć 2 mld PLN przychodu (po pierwszym półroczu miał 977 mln PLN), osiągnął cel swojej pięcioletniej strategii w trzy lata.
„Dlatego pracujemy nad nową; ogłosimy ją w ciągu kilku miesięcy. Jesteśmy już liderem w regionie, w gronie 20 największych firm w Europie i na 65. miejscu na świecie. Teraz naszym celem jest wejście do pierwszej piątki w Europie” — mówi Tomasz Hanczarek.
Będzie to wymagało kolejnych akwizycji, a tu pojawia się wąskie gardło. Work Service sfinansuje przejęcie spółek CRS oraz zapowiadanej firmy w Niemczech pieniędzmi pozyskanymi z niedawnej emisji akcji (do spółki wpłynęło 82,5 mln PLN). Ponieważ część z nich trafiła wcześniej na wykup udziałów w ProHuman i Work Express, giełdowa spółka wyda wszystko.
„Oczywiście moglibyśmy rozwijać się z wypracowanych zysków, ale oznaczałoby to znacznie wolniejsze tempo. Aby wejść do europejskiej czołówki, potrzebujemy inwestycji na poziomie 100 mln EUR. Rozważamy różne możliwości pozyskania finansowania; szczegóły ogłosimy w strategii” — mówi Tomasz Misiak.
OCZAMI KONKURENTA
W Polsce rynek może się podwoić
KAJETAN SŁONINA, Dyrektor Zarządzający Randstad Polska Rynek pracy tymczasowej ma duże perspektywy wzrostu w regionie, a w szczególności w Polsce. Wskaźnik opisujący relację liczby osób wykonujących pracę tymczasową do ogółu zatrudnionych wynosi 1-1,2 proc., podczas gdy w krajach, gdzie praca tymczasowa ma długą historię, wynosi on 2 proc., a na najbardziej rozwiniętych rynkach przekracza 3 proc. Pokazuje to, że polski rynek może się podwoić. Problemem jest to, że liczba firm korzystających z pracy tymczasowej rośnie powoli; jest ich około 14 000, a mogłoby być znacznie więcej. Praktycznie sektor publiczny, który na Zachodzie jest dużym odbiorcą, w ogóle nie korzysta z takich usług. W Polsce firmy nie widzą jeszcze zalet; czasem pojawia się też silny opór wewnątrz firmy. Główną zaletą korzystania z agencji pracy tymczasowej dla firm nie jest redukcja kosztów, bo koszt nominalny pracownika jest nawet nieco wyższy, ale elastyczność — możliwość dostosowania liczby pracowników do potrzeb wynikających z dynamicznych zmian na rynku: jednego dnia firma ma kontrakt, innym razem rynek nagle się zamyka lub kurczy np. ze względu na pogodę, co negatywnie wpływa na popyt.