Przemyślenia

Świat przyspieszył

Data

7.01.2026

Autor

Tomasz Misiak

Świat przyspieszył do punktu, w którym klasyczne wyliczenia rentowności biznesowej zaczynają przypominać wróżenie z fusów. Tempo zmian technologicznych – szczególnie w obszarze AI – sprawia, że dzisiejsze decyzje inwestycyjne są obarczone poziomem nieprzewidywalności, z jakim nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia. I nie mówimy tu o startupach czy eksperymentach, ale o inwestycjach mierzonych w miliardach euro. W imieniu Euvic biorę obecnie udział w rozmowach dotyczących Giga AI Factory. To potencjalnie pierwsza prawdziwa fabryka AI w Polsce: infrastruktura licząca około 100 000 czipów, początkowo oparta na NVIDIA Blackwell, z horyzontem amortyzacji wynoszącym pięć lat. Projekt ma sens tylko wtedy, gdy państwo, kapitał prywatny i największe firmy będą potrafiły działać wspólnie i szybko.

Wejście Rubina

I właśnie w tym momencie na rynek wchodzi Rubin. To czip, który według zapowiedzi jest kilkukrotnie bardziej efektywny kosztowo, zużywa mniej energii i wykonuje inferencję do 10 razy wydajniej. Różnice, które w normalnych warunkach byłyby ewolucją, stają się rewolucją w trakcie budowania rewolucji. Należy wziąć pod uwagę te dodatkowe czynniki:

  • Średni czas oczekiwania na kompletną infrastrukturę: około 12 miesięcy.

  • Geopolityka na linii USA–Chiny.

  • Próby otwarcia eksportu czipów do Chin i ich natychmiastowe blokady przez Pekin.

  • Fakt, że w wyścigu mocarstw cena nie gra roli – liczy się tylko przewaga.

Gra strategiczna kontra ryzyko biznesowe

Dla USA czy Chin to gra strategiczna. Dla Europy – a szczególnie dla Polski – to realne ryzyko biznesowe. Co jeśli, uruchamiając wartą miliardy euro fabrykę AI, zaczniemy konkurować z podmiotami, które wchodzą na rynek 5 razy taniej i z technologiczną przewagą? Co jeśli nasza inwestycja będzie „state-of-the-art” tylko w dniu podpisania kontraktu? Ten problem nie dotyczy wyłącznie AI. To samo widzimy w obszarach:

  • Magazynowania energii

  • Elektromobilności

  • Banków energii

  • Technologii klimatycznych

Cykl innowacji jest obecnie tak krótki, że organizacje – i narody – nie nadążają.

Luksus innowacji

Moim zdaniem to właśnie kryje się za narracją Jensena Huanga wobec amerykańskiej administracji: dajcie im dzisiejszą generację – my jutro i tak będziemy o kilka kroków dalej. Problem w tym, że nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus. W Europie musimy liczyć każdy wydany cent. Stoimy u progu dekady, która będzie bardziej intensywna technologicznie niż ostatnie 100 lat. Pytanie nie brzmi już, czy inwestować. Pytanie brzmi, jak inwestować odpowiedzialnie w świecie, który zmienia się szybciej niż modele finansowe służące do jego opisu. To obecnie najtrudniejsze wyzwanie dla liderów, inwestorów i rządów.