Sukcesy

Telakces łowi dużą rybę

Data

02.09.2014

Autor

PulsBiznesu

Założyciel Work Service i była prezes PGNiG zainwestowali w firmę sprzedającą akcesoria telefoniczne, która współpracuje z Virgin Mobile.

Duże ryby czasem wpływają do małych stawów. Tomasz Misiak i Grażyna Piotrowska-Oliwa, znani z pierwszych stron gazet biznesowych – on jako były senator PO i współzałożyciel agencji pracy tymczasowej Work Service, ona jako była prezes PGNiG, a oboje do niedawna jako członkowie rady nadzorczej Hawe – zaangażowali się w rozwój sieci sklepów z telefonami komórkowymi i akcesoriami. I zaangażowali się całkiem poważnie, gdyż w maju weszli do rady nadzorczej Telakces.com, a ostatnio wzięli udział w podwyższeniu jej kapitału.

„Telakces ma stać się liderem w segmencie spersonalizowanych akcesoriów telefonicznych, który w Polsce dopiero się rodzi. Obecnie są to niemal wyłącznie masowo produkowane etui z Chin. Tymczasem wierzymy, że akcesoria staną się elementem mody, co przełoży się na znacznie wyższe marże. Dlatego będziemy współpracować ze znanymi projektantami. Właśnie rozpoczęliśmy także współpracę z Virgin Mobile i będziemy sprzedawać ich ofertę w naszych punktach” – wyjaśnia Grażyna Piotrowska-Oliwa.

Na rozwój sieci Telakces będzie potrzebował gotówki, którą w pierwszej kolejności ma zapewnić emisja obligacji.

Kuszenie franczyzobiorców

Telakces szacuje, że na polskim rynku sprzedaje się około 5000 różnych akcesoriów telefonicznych. Za naszą zachodnią granicą ich katalog jest pięciokrotnie większy.

„W rzeczywistości chcemy stworzyć nowy rynek i zostać jego liderem” – mówi Tomasz Misiak. Telakces działa na rynku od trzech lat i rozwija się na zasadzie franczyzy. Zaczęło się od punktu w galerii Gemini Park w Tarnowie; dziś firma posiada 36 placówek w dużych miastach – najwięcej w Warszawie, Poznaniu i Krakowie. Od początku firma stawiała na rozwój sieci punktów w centrach handlowych – w oddzielnych lokalach lub jako tzw. wyspy. A takie lokalizacje zazwyczaj słono kosztują.

„To jednak my podpisujemy umowy najmu z galeriami, przekazując lokale franczyzobiorcom. Na start muszą oni posiadać od 30 000 do 200 000 PLN, w zależności od lokalizacji. Do końca tego roku będziemy mieli około 70 placówek, a do końca przyszłego – od 120 do 150. Dziś generują one średnio 20 000-50 000 PLN miesięcznego obrotu przy kilkudziesięcioprocentowej rentowności – a po wprowadzeniu własnych linii akcesoriów wskaźniki te wzrosną jeszcze bardziej” – mówi Sławomir Skowronek, założyciel i prezes firmy.

Spółka ma zarabiać na opłatach od franczyzobiorców oraz sprzedaży nowych linii własnych produktów. Obecnie liderem rynku punktów z akcesoriami jest Teletorium, rozwijane przez giełdową spółkę TelForceOne.

„De facto jako firma nie zajmujemy się sprzedażą telefonów, lecz dobrze zorganizowaną koncepcją sieci detalicznej wraz z marketingiem i pomysłem na rozwój. W przyszłym roku celujemy w 15-20 mln PLN przychodów; Telakces już teraz jest rentowny” – mówi Tomasz Misiak.

Moda na telefony

Po ostatnim podwyższeniu kapitału największym akcjonariuszem spółki jest Tomasz Misiak, posiadający 30 procent udziałów. Grażyna Piotrowska-Oliwa posiada 10 procent udziałów. Oprócz nich udziały w firmie posiada pięć innych osób – w tym Mariusz Raduszewski, wcześniej współpracujący z FM Group, obecnie znany m.in. jako partner celebrytki Natalii Siwiec. Posiada on 10 procent udziałów.

„Natalia weźmie udział w działaniach marketingowych Telakces, w tym w otwarciach nowych punktów. Jest ona również, obok Richarda Bransona, twarzą kampanii ‘Just Must’ organizowanej przez Telakces i Virgin Mobile” – mówi Mariusz Raduszewski. Na rozwój sieci Telakces będzie potrzebował gotówki, którą w pierwszej kolejności ma zapewnić emisja obligacji.

„W październiku lub listopadzie chcemy przeprowadzić pierwszą emisję na 1,5-2 mln PLN; wraz z Grażyną Piotrowską-Oliwą zamierzamy objąć po 20-30 procent obligacji każdy. W pierwszym kwartale przyszłego roku chcemy wprowadzić spółkę na NewConnect, prawdopodobnie poprzez odwrotne przejęcie – nie po to, by pozyskać kapitał, ale by budować rozpoznawalność i wiarygodność na rynku” – mówi Tomasz Misiak.