Przemyślenia

Szaleństwo wyceny Space X

Data

06.02.2026

Autor

Tomasz Misiak

Odjazd walucyjny, tak można chyba określić plany IPO SpaceX, które wyceniają spółkę na poziomie pre-IPO w wysokości 1,5 biliona dolarów. To dla porównania 150% PKB Polski, która szczyci się tym, że właśnie zostaliśmy 20. gospodarką świata.

Zaraz usłyszę głosy, że PKB nie porównuje się do wyceny, bo to różne miary. Niemniej, gdyby SpaceX sprzedał 20% akcji, gotówka, którą by uzyskał, byłaby większa niż cały roczny budżet naszego kraju.

Dodatkowo SpaceX sięga wyceny największego IPO w historii, czyli Saudi Aramco. Dla przypomnienia – Amazon na swoim IPO miał wycenę 438 mln dolarów.

Co stoi za taką wyceną SpaceX?
Po pierwsze połączenie z xAI, wyceniane na ok. 250 mld dolarów, oraz 1 bilion dolarów dla SpaceX – czyli pełna potęga Muska w AI, razem z Grok, Colossus i planami podbicia tego rynku.

Po drugie Starlink, wraz ze świeżo ogłoszonym systemem dostępu do telefonii komórkowej – jeden abonament na całym globie. Do tego kontrakty z NASA oraz plany kolonizacji Księżyca i Marsa.

Oczywiście nie można zapomnieć o Starshipie i rewolucji multiplanetarności gatunku ludzkiego.

Czy ta wycena jest wysoka?
W stosunku do osiąganych wyników – 8 mld dolarów przychodu i ok. 1,5 mld straty XAi – tak, ta wycena jest kosmiczna. To około 200-krotność przyszłych zysków. Nie do osiągnięcia w jakimkolwiek innym sektorze i na jakimkolwiek innym rynku.

Dlaczego?
Musk nie sprzedaje samych rakiet. Sprzedaje marzenia o przyszłości – o nowym świecie, o robotach humanoidalnych, o koloniach. Sprzedaje nam to, co każdy z nas chłonął się jako dziecko w książkach Asimova, Lema, Harrisona. To, co napędzało XX wiek – wiarę, że technologia ludzkości nie ma granic.

Kto kupuje?
Głównie bogaci, dla których sam cel uświęca środki. Wydatek nawet 20% swoich dochodów na spełnienie marzeń nie jest kosztem – jest spełnieniem.

Musk dowozi nawet w chaosie: starlinki działają, rakiety lądują ponownie, roboty robią gigantyczne postępy, a Starship zastąpił Star Trek – tylko że w realnym życiu.

Co dalej?
Czy jak z Facebookiem – IPO okaże się krótkoterminową klapą, ale długoterminowym sukcesem? Myślę, że tak.

Ludzkość jest dziś w najlepszym okresie swojej historii, w czasie zmian, jakich nigdy wcześniej nie doświadczaliśmy. Technologia może nas zmienić w istoty, które nasi przodkowie uznaliby za bogów.