Przemyślenia

Marc Andreessen o AI: USA, Chiny i wyjście Europy z wyścigu

Data

6.01.2026

Autor

Tomasz Misiak

Marc Andreessen o AI: USA, Chiny i wyjście Europy z wyścigu

W niedawnym wywiadzie dla Fundacji Ronalda Reagana, Marc Andreessen z funduszu a16z obszernie wypowiadał się na temat sztucznej inteligencji, wskazując, że w praktyce nie ma dziś na tym polu innych realnych graczy poza USA i Chinami – reszta świata po prostu się nie liczy. W kwestii Europy stwierdził wprost, że poprzez swoje regulacje w zasadzie eliminuje się ona z globalnego wyścigu i w dłuższej perspektywie straci wszystkie swoje talenty na rzecz USA, ponieważ ludzie nie będą mieli tutaj przestrzeni do rozwijania swoich kompetencji.

Opóźnienie w „fizycznym” AI i robotyce

Sporo czasu poświęcił również „fizycznej” sztucznej inteligencji, czyli robotom, samochodom autonomicznym i ogólnie produkcji przemysłowej. Niestety sytuacja Europy w tym obszarze wydaje się równie słaba.

  • Chiny w zasadzie zdominowały rynek pojazdów elektrycznych (EV), który z założenia może stać się fundamentem dla rozwiązań autonomicznych.

  • Doganiają one również USA pod względem liczby autonomicznych taksówek – przewiduje się, że do końca 2026 r. USA będą posiadać około 6 000 funkcjonujących pojazdów, przy czym Chiny będą miały ich niemal tyle samo i będą dysponować znacznie większymi mocami produkcyjnymi.

  • Europa po raz kolejny zostaje w tyle w tym sektorze.

Ryzyko dla istniejącej bazy przemysłowej

Nie testujemy poważnie samochodów autonomicznych – poza Londynem, który niestety nie jest już częścią UE. W rezultacie ryzykujemy utratę nie tylko nowej branży, ale także naszego obecnego sektora, który przechodzi fundamentalną transformację. To dość zadziwiające, że Europa – która stoi bardzo mocno intelektualnie w AI, jest historycznie potęgą w motoryzacji i pozostaje centrum badań naukowych w technologiach półprzewodnikowych (przecież ASML wywodzi się z Europy) – oddaje pole Amerykanom i, co gorsza, Chińczykom.

Potrzeba nowej europejskiej strategii

Musimy pamiętać, że całe gospodarki w Europie zależą od przemysłu motoryzacyjnego. Dotyczy to również Polski, z jej siecią fabryk i dostawców części. Technologia zmienia się dziś tak szybko, że pozostawienie naszej wspólnoty choćby nieco w tyle mogłoby mieć w przyszłości katastrofalne skutki. Europa jako wspólnota nie ma alternatywy – jedyną alternatywą jest zmiana zasad wewnątrz Europy:

  • Deregulacja

  • Poważne reformy energetyczne

  • Ochrona naszych własnych rynków. Skoro USA to robią, my również mamy do tego prawo. Oddanie własnego rynku konkurentom mogłoby skutkować długoterminową zależnością, zwłaszcza gdy chiński konkurent jest daleki od stosowania zasad uczciwej konkurencji. Znamy metody, których używają, wiemy, jak dotują swoje produkty i jak omijają europejskie regulacje. Wiemy to wszystko – a mimo to nic z tym nie robimy.