Przemyślenia

Bohr miał rację – przewidywanie jest trudne. Szczególnie przyszłości.

Data

19.12.2025

Autor

Tomasz Misiak

A mimo to, co roku świat finansów, technologii i polityki urządza zbiorowy rytuał prognozowania. Nie dlatego, że wierzymy w nieomylność prognoz. Raczej dlatego, że mapa trendów pomaga podejmować lepsze decyzje tu i teraz. Patrząc na tegoroczny „consensus predictions”, widać kilka wyraźnych osi, wokół których będzie kręcić się 2026.

Po pierwsze: AI wchodzi w fazę „dorosłą”. Nie chodzi już o zachwyt. Chodzi o produktywność. AI ma wreszcie „pojawić się w wynikach”, automatyzując marketing, personalizację, cyberbezpieczeństwo i procesy wiedzy. Jednocześnie pojawia się ciemniejsza strona: presja na zawody profesjonalne i absolwenckie. Agentic AI to nie eksperyment – to nowa warstwa organizacji pracy.

Po drugie: infrastruktura wygrywa z narracją. Data center jako temat makro, hyperscalerzy podpisujący długoterminowe kontrakty na czystą energię, stabilne wzrosty Big Techu. To nie jest bańka – to budowa zaplecza pod kolejną dekadę cyfrowej gospodarki.

Po trzecie: geopolityka normalizuje napięcie. Cła jako „nowa norma”, Chiny wracające do eksportu i produkcji, erozja porządku opartego na regułach, szara strefa prowokacji wobec USA i NATO. Obrona i bezpieczeństwo przestają być kosztem – stają się stałą linią wzrostu.

Po czwarte: pieniądz zmienia ton, ale nie znika. Krzywa dochodowości się wypiętrza, era „higher for longer” słabnie, fiskalno-monetarna deregulacja zaczyna działać jak wiatr w plecy dla rynków ryzyka. Akcje biją gotówkę, S&P celuje w kolejne dwucyfrowe wzrosty, złoto flirtuje z poziomami, które jeszcze niedawno wydawały się fantazją.

Po piąte: świat szuka nowego silnika wzrostu. Indie wyróżniają się jako strukturalny zwycięzca. Stablecoiny wchodzą do mainstreamu po cichu. GLP-1 wywołują nie tylko rewolucję zdrowotną, ale i etyczną. A cel 1,5°C z porozumienia paryskiego… coraz częściej znika z realnego stołu decyzyjnego.

Ray Kurzweil mówił, że przyszłość nie przychodzi liniowo – przychodzi wykładniczo. Jeśli tak, to nie pytanie brzmi „czy te prognozy się spełnią”, tylko kto będzie na nie gotowy. Strategia na dziś? Mniej zgadywania. Więcej budowania kompetencji, odporności i opcji. Przyszłość i tak nas zaskoczy. Różnica polega na tym, czy będziemy w gronie zaskoczonych – czy przygotowanych.